Nowy plan zajęć...a dopiero co udało mi się zapamiętać stary!
Trochę pomarudze :)
Jest piątek i zamiast się cieszyć że już się weekend zaczyna to ja się martwię czy zdążę ze wszystkim wyrobić się na poniedziałek -.-
Drugi semestr trzeba się przyłożyć i nałapać parę "dobrych" ( znaczy lepszych niż dotychczas) ocen.
Niestety cienko mi to wychodzi i choćbym nie wiem jak kuła to i tak z matmy z kartkóweczek oczywiście małych i niby "łatwiutkich" będzie trója.I co z tego,że nawet "pomagam" kolegą i tak zawsze dostane gorszą ocenę od nich lub taką samą D:
Tak już jest...niestety.
Zazwyczaj głupie błędy a jednak nauczycielka przyczepi się do wszystkiego ;___;
~justaszek
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz